Stanisław Kowalik i Oskar Kuźmiński po porażce Biało-Czerwonych Kaszyce ze Startem Lisie Jamy

Trener Stanisław Kowalik i zawodnik Oskar Kuźmiński skomentowali porażkę Biało-Czerwonych Kaszyce 3:5 ze Startem Lisie Jamy w meczu 18. kolejki jarosławskiej klasy okręgowej.
Stanisław Kowalik: „Od wygranej do przegranej” – tak mogę określić to spotkanie. Mecz pełen sportowej walki i niewykorzystanych sytuacji. Stare porzekadło mówi: „Niewykorzystane 100% sytuacje się mszczą” – i tak było tym razem. Nie strzeliliśmy rzutu karnego, padł też gol samobójczy.
Pomimo porażki widzę postęp piłkarski i pełne zaangażowanie drużyny, czego brakowało nam w poprzednim meczu. Musimy jak najszybciej wyeliminować indywidualne błędy. Dziękuję drużynie Startu Lisie Jamy za bardzo dobre spotkanie – dało nam ono wiele elementów do poprawy w defensywie. Teraz skupiamy się już na zaległym meczu z Santosem Piwoda, który rozegramy w środę. Zapraszam na to spotkanie.
Oskar Kuźmiński: Dzisiejszy mecz pokazał, że potrafimy grać w piłkę. Dwukrotnie wychodziliśmy na prowadzenie, co potwierdza nasze umiejętności i determinację. Niestety, nasze indywidualne błędy przyczyniły się do zwycięstwa przeciwników.
Mimo to uważam, że jesteśmy świetnym zespołem, który przeszedł odbudowę i składa się głównie z naszych wychowanków, co daje dobre perspektywy na przyszłość. Nie mogę ukrywać, że niewykorzystany rzut karny w moim wykonaniu mógł wpłynąć na przebieg spotkania, ale nie zwieszamy głów. Zagraliśmy dobre spotkanie i pokazaliśmy, że mamy potencjał.
Wierzymy, że mecze na własnym boisku staną się naszą mocną stroną, co będziemy chcieli udowodnić w kolejnych spotkaniach. Już w środę czeka nas ważny mecz z Santosem Piwoda i będziemy gotowi, by powalczyć o trzy punkty.