Dawid Krzyszkowski: Czerwoni nie chcieli nam pozwolić na wywiezienie trzech punktów z ich terenu i doprowadzili do wyrównania

“Witam, spotkanie z Czerwonymi można opisać jako mecz walki. Pierwsza połowa to kontrolowanie piłki przez nasz zespół, ale wystarczył jeden błąd, aby Czerwoni zdobyli bramkę. Nasza młoda drużyna nie zamierzała się poddać, więc tworzyliśmy kolejne akcje, co w końcu przyniosło efekt w postaci bramki. Na przerwę zeszliśmy z wynikiem 1:1. W drugą połowę weszliśmy skoncentrowani i gotowi, żeby dać z siebie 110%. Przyniosło to efekt, gdy wyszliśmy na prowadzenie. Czerwoni nie chcieli nam pozwolić na wywiezienie trzech punktów z ich terenu i doprowadzili do wyrównania. Po tej bramce gra stała się bardzo chaotyczna i brutalna, chwilami bardziej przypominała rugby niż piłkę nożną. Na koniec chcę podziękować drużynie przeciwnej za mecz i życzyć powodzenia w dalszej części sezonu, a naszym kibicom dziękuję za poświęcenie swojego wolnego czasu i wspieranie nas z trybun.”
– Dawid Krzyszkowski, kapitan Gwiazdy Wielkie Oczy po zremisowanym meczu z Czerwonymi Cewków 2:2 (Klasa A – Lubaczów).